Postępy

Jako, że na basen chodzimy regularnie od paru lat, to znają nas tam i panie w szatni, i ratownicy i stali bywalcy. Dziś usłyszałam refleksję, że Jędrek się zmienił, wyciszył, że już tak nie biega, nie hałasuje. To prawda.

A z Ośrodka przyszła wieść, że Jędrek się samodzielnie ubiera i zapina sam zamek błyskawiczny. To, że pięknie nasuwa sam skarpety i je podciąga, jak mu się zaczepią zauważyłam już kilka dni temu. Z zamkiem nie przyszło mi do głowy próbować. Sprawdziłam. Zamek od bluzy – idealnie sam. Od kurtki trzeba mu troszkę pomóc, ale jest znaczny postęp.

Jest też postęp w samodzielnym korzystaniu z toalety w miejscu publicznym. Wychodzi z niej ubrany ;-)

A na basenie pobił dziś chyba swój rekord (tak twierdzi jego trener, Piotr). 31 basenów = 775 metrów.

Pan zainteresowany

Jędrek jakby spokojniejszy i weselszy. Śpi dobrze. Z zasypianiem mamy tyko problem bo ja zasypiam przed nim. Więc jak tata któregoś razu wrócił nocą, to zastał prawie wszędzie zapalone światła i ślady bytności Jędrka w kuchni. Ale ale, nie jest tak źle bo ostatnio Jędrek ma jakieś zaczątki sprzątania. I np. któregoś wieczoru powkładał wszystko (jedzenie) do lodówki. Zazwyczaj ma odwrotnie- wszystko wyjmuje. Nie mogę mieć zapasów w lodówce. Dobrze, że teraz czasu niekolejkowe i można codziennie kupować w małych ilościach.

W poniedziałek w Axonie pani Ania nie mogła się Jędrka nachwalić. Że taki był grzeczny, współpracujący i zainteresowany. Z zaangażowaniem układał proste puzzle i historyjki obrazkowe. To, że układał mnie nie dziwi, ale że z zainteresowaniem, to jest coś. Jędruś bardzo lubi te zajęcia w Axonie. Zadziwiających czasów doczekaliśmy.

W domu ćwiczyłam sobie brzuszki. Jędrek zazwyczaj pomaga mi w ten sposób, że podkłada mi się pod głowę, czym w zasadzie uniemożliwia mi ćwiczenia. Zażartowałam sobie, że ma robić ze mną. Położył się obok i i przy mojej początkowej ręcznej pomocy-wspomaganiu – robił. To było piękne. Rączki za główką, nóżki zgięte w kolankach i podnosimy głowę i tułów do brzucha. Taka koordynacja ruchów dla Jędrka to nie jest wcale bułka z masłem. I że chciał – to najważniejsze. Byłam zachwycona. No to mam teraz towarzysza do ćwiczeń ;-)

Józio sportowiec

Jak pewnie większość blogujących rodziców dzieci niepełnosprawnych dostaję co nieraz prośbę od jakiejś studentki o wypełnienie ankiety. Od jakiegoś czasu odmawiam, bo mam już dość ankiet. Ale tym razem zrobiłam wyjątek bo ankieta była krótka. I rozbawił mnie Józio :)

-kilka zdań o Jędrku, m.in wiek

Jędrek ma 9 lat. Jest autystą nisko funkcjonującym. Nie mówi, ma problem z komunikacją w jakiejkolwiek formie.

-jakie aktywności ruchowe lubi podejmować?

Przede wszystkim lubi biegać, uciekać i podskakiwać.

-czy chętnie się rusza, gra w coś, jest aktywny ruchowo?

Bardzo chętnie, ale niestety tylko na swoich zasadach, a repertuar ma mocno ograniczony (nie potrafi się bawić).

-czy specyfika funkcjonowania osób ze spektrum autyzmu jest Pani zdaniem jakimś ograniczeniem dla Józia w podejmowaniu aktywności ruchowych? Jeśli tak to jak się przekłada odmienne funkcjonowanie na aktywność ruchową w przypadku Jędrka.

Tak, zdecydowanie. Autyzm Jędrkowi przeszkadza również w tej dziedzinie. Jędrek jest dość mocno zblokowany. Mimo, że jest ruchliwy, to jednak jest „drewniany”. Nie potrafi naśladować ruchów, ma problem z koordynacją. Nie potrafi się bawić, grać, zachowywać reguł, wykonywać poleceń innych.

-czy Jędrek uprawia jakieś sporty, np. jeździ na rowerze, pływa itp.?

Jędrek doskonale pływa, nurkuje.
Na rowerze z bocznymi kółkami jeździ samodzielnie, choć dość rutynowo jeśli chodzi o wybór trasy.

-co jest problemem jeśli chodzi o aktywność ruchową, zadania ruchowe? (np. nie podskakuje, nie turla się, nie łapie piłki)

Problem jest z wykonywaniem jakichkolwiek zadań. Jeśli nawet to robi, to tak wyuczenie, drewniano. Niezgrabnie łapie piłkę niezgrabnie rzuca. Pewnie na poziomie 2-latka.