Wycieczka z noclegiem

Ważna rzecz mi uciekła. W grudniu Jędrek był z Ośrodkiem (swoją szkołą) na 2 dniowej wycieczce w Wólce nad Bugiem. Było to dla nas wielkie przeżycie bo po raz pierwszy nocował poza domem bez nikogo z rodziny. Wszystko było dobrze. Oboje (Jędrek i jego małpa, bez której się nie rozstaje i ostatnio nosi ją nawet do szkoły) byli grzeczni i wrócili zadowoleni.

A z innej beczki. Zastawiam się, czy Jędrek nie powinien zostać kucharzem. Jego eksperymenty kulinarne mnie powalają. Dziś np. jadł ogórki kiszone posypane pieprzem i maczane w musztardzie. Chłopak ma niestandardowy gust.

8 Komentarze

  1. Chyba wszystkie dzieciaki mają niestandardowe upodobania kulinarne. U nas wszystko jedzą posypane cukrem, albo z ketchupem i to w zestawieniu ketchup – naleśniki, cukier – pierogi ruskie.

Odpowiedz na „~AniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.