Coś go boli

Generalnie u nas wszystko w porządku. Jędrusia chwalą na zajęciach. Pani od SI ostatnio była zachwycona. Jędrek skakał obunóż, co wcześniej zupełnie mu nie wychodziło i robił inne nowe skomplikowane rzeczy. Na basenie ojca wymęczył, był w swoim żywiole. I któregoś wieczora chłopcy zaczęli treningi biegowe (w maju są zapisani na 5 kilometrowy bieg). Dalej też chodzę z Jędrkiem na długie spacery. I niby wszystko fajnie, tylko że od jakiegoś miesiąca Jędrek miewa ciężkie dni. Nagle zaczyna się złościć, płakać, tupać, uderzać w głowę, włączają mu się różne stereotypie itd. Kompletnie nie wiadomo o co mu chodzi. Czy coś go boli? Ciało, czy dusza? Jesteśmy bezsilni. Serce boli bo nie wiemy, jak mu pomóc. Więc przeczekujemy. Jesteśmy w bólu obok.

3 Komentarze

  1. Kochana Haniu!Chciałam Ci polecić taką nową serie vlogów,którą można obejrzeć na you tube trzeba wpisać dobranocka Szustak i np.dwa wiadra.Serdecznie polecam,trwa tylko 4 minuty.

  2. Witaj Haniu,
    czy Jedrek komunikuje sie w jakikolwiek sposob? Wiem, ze nie mowi. I chyba nie pisze? Czy uzywa PECS?
    Mysle, ze najbardziej go boli, bo nikt go nie rozumie. A teraz zaczyna sie trudny okres dla niego. Moj syn ma teraz 7 lat i dopiero teraz potrafi wyrazić, co mysli i czuje.(choc nadal tylko nieliczni potrafia to z niego wycagnac). A ja moge zrozumiec jego cala flustracje. Mnie boli to, ze nie potrafi sie komunikowac tak, jak jego to, ze inni go nie rozumieja.
    Pozdrawiam,
    EwaM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.