To już jest koniec

No i definitywny koniec przedszkola. Dziś Jędrek po raz ostatni był w przedszkolu. Nie wiem, czy on zdaje sobie sprawę z tego, że coś się skończyło w jego życiu. Wiem, że na pewno lubił przedszkole. Wiem też, ze zawsze będę bardzo wdzięczna wszystkim ludziom, z którymi zetknęliśmy się w przedszkolu (a zwłaszcza Jędrek) i którzy okazali nam pomoc i życzliwość. Zwłaszcza głęboko w sercu zachowamy panią Agnieszkę. Ja w takich sytuacjach nie jestem zbyt sentymentalna, ale tu zakręciła mi się łezka w oku i to nie jedna.
Zakończyliśmy też zajęcia z wczesnego wspomagania na Rzemieślniczej. Mam dużo wdzięczności i sympatii do wszystkich pań terapeutek, z którymi Jędrek miał zajęcia. I mam też nadzieję, że po wakacjach uda nam się chociaż z niektórymi mieć jeszcze zajęcia (choć już prywatnie).
Mam też wakacyjną przerwę w zajęciach w KTA i z dogoterapii. Teraz przed nami wakacyjne wyjazdy wypoczynkowe i turnusy w Czarnym Lesie. W Białymstoku będziemy mieli tylko hipoterapię, ale i z planów naszych wynika, że rzadko będziemy tu bywać tego lata. Na pierwszy wyjazd ruszamy już w weekend.
W ubiegły weekend po turnusie Jędrek rewelacyjnie pracował w domu i zachowywał się na konikach (pani Agnieszka mówiła że wspaniale się z nimi komunikował słownie). Cieszę się, że już za 10 dni jedziemy znowu na turnus.
A z ostatnich zdobyczy-umiejętności nabytych. Okazało się wczoraj w przedszkolu, że Jędrek potrafi sam nakładać sandały: rozpiąć, wsunąć nogę, zapiąć. Trzeba tylko być cierpliwym i go nie wyręczyć. Rewelka.

PS. Pani Magdo, dziękuję! :)

Czerwcowy turnus

Wróciłam z Jędrkiem z tygodniowego turnusu w Czarnym Lesie. Jestem bardzo bardzo zadowolona. Jędrek był cudny. I fajnie się zachowywał i pięknie pracował. Choć nie zawsze było łatwo i przyjemnie. Np. gdy Szymon ćwiczył z nim pokonywanie różnych jego nadwrażliwości i fobii bywało, że Jędrek beczał przez całe zajęcia. Ale jak przyjemnie było, gdy udawało mu się pokonać swoje słabości, gdy jeszcze kwękał, ale sam wyciągał rękę do czegoś przed czym się wcześniej wzbraniał.  Coś na zasadzie „i chciałabym, i boję się”. Szymon znalazł też dobry sposób na Jędrka, który pomagał Jędrkowi się uspokoić i wytrwać. Po prostu razem liczyli do iluś (do 5, do 10).
U Asi Jędrek ćwiczył głównie artykulację (płynne wyraźne powtarzanie) i samodzielne pisanie samogłosek: U i O. Powiem szczerze, parę razy miałam łzy w oczach ze wzruszenia. Gdy słuchałam jak pięknie mówił (u Asi szczególnie się stara) albo gdy widziałam jak sam pisze U lub O, skupiony, zapatrzony w kartkę, bez najmniejszych protestów. Gdy będę miała nagranie, umieszczę.
W ogóle Jędruś był w bardzo dobrym humorze i formie. Nawet na Weronice pięknie ćwiczył i robił takie ćwiczenia, na które zazwyczaj nie miał ochoty.
Bardzo mnie ten turnus doładował energetycznie. Dodał mi i wiary w moje dziecko, i sił do pracy. Tego nam było trzeba :)

Chodzony, a czasem i skakany

W środę Jędrek miał oficjalne zakończenie przedszkola. Wystąpił w trzecim w tym roku (i w ogóle) przedszkolnym przedstawieniu. Nie zwiał ze sceny, nie urządził większej awantury – słowem było SUPER. A już końcowe tańce – to było mistrzostwo nad mistrzostwami. Jakby ktoś mi jeszcze ze 2 miesiące temu powiedział, że Jędrek będzie z dziećmi tańczył poloneza, brał udział w całkiem skomplikowanym układzie tanecznym, to bym absolutnie nie uwierzyła.
Środa dostarczyła mi ogromnych wzruszeń. Siedziałam i beczałam. Pani Agnieszka zresztą też!:) Tego się nie da opowiedzieć. To trzeba zobaczyć i poczuć. Na początek końcowy mistrzowski polonez.
Jędrek to ten przystojniaczek w drugiej parze z najładniejszą dziewczynką, prawda? :)
PS. I zwróćcie uwagę na końcowe ukłony i Jędrka spóźniony dyg. Mnie to rozwala kompletnie, hehe.

Pożegnania

Czerwiec toczy się pracowicie. Jędrek dalej ma swoje regularne zajęcia, przeważnie 2 dziennie po przedszkolu. Niektóre zajęcia nam się już skończyły. I tak to Jędrek pożegnał już panią Gosię od SI i panią Beatę logopedę z wczesnego wspomagania. Dziś pożegnał też panią Kasię bo miał ostatnie zajęcia z gimnastyki korekcyjnej w przedszkolu. Same pożegnania. Jutro oficjalne zakończenie przedszkola.
A od września nowe. Przede wszystkim szkoła. Przedszkole definitywnie będzie pożegnane w tym miesiącu. Co do innych pań terapeutek, to może będziemy kontynuować po wakacjach.  Bardzo bym nam było żal niektórych zajęć. Np. w piątek obserwowałam zajęcia z panią Izą i bardzo mnie podniosły na duchu. Potrzebuję takich pozytywnych doznań choć od czasu do czasu :)
Zobaczymy. Sporo będzie chyba jednak (stety-niestety) zmian.
A dziś pogadałam sobie dłużej z panią Agnieszką w przedszkolu. Nie mogę się nadziwić, jak to jest, że Jędrek w przedszkolu je wszystko. Nawet pomidory i ogórki. Pije mleko. Czegoś takiego to ja w życiu nie widziałam u Jędrka. A panie zdołały go wyćwiczyć. Ech, może też by nam się udało, gdybyśmy potrafili wprowadzić żelazny porządek i dyscyplinę w żywieniu się wszystkich członków rodziny. A u nas niestety to szwankuje.

Plan zajęć Jędrka w maju 2011

Maj był obfity w zajęcia. Mieliśmy jednak 2 dni bez zajęć poza domowych.
W pozostałe dni zmieściliśmy tygodniowy turnus w Czarnym Lesie, drugą część treningu słuchowego metodą Tomatisa + nasze standardowe i nowe zajęcia w Białymstoku. W maju wznowiliśmy zajęcia z pedagogiem w KTA, hipoterapię w Edu-Horse, kontynuowaliśmy rozpoczętą pod koniec kwietnia muzykoterapię.  Plus jak przez cały rok art-terapia w KTA, logopeda, SI i psycholog z wczesnego wspomagania, basen, dogoterapia. I przedszkole. Tylko w domu pracowaliśmy bardzo mało z powodów różnych.

W sumie Jędrek miał:

- 10 zajęć po 50 minut Metodą Krakowską z Asią na turnusie rehabilitacyjnym

- 10 zajęć po 50 minut z fizjoterapeutą na turnusie rehabilitacyjnym

- 16 wyjść na basen (10 ze START’u, 3 z TWzK, 3 na turnusie w Grodzisku)

- 15 zajęć po 25 minut z Anetą na turnusie (zajęcia typu: słuchanie, pisanie, plastyczne, z psem, ruchowe)
- 15 godzin treningu słuchowego metodą Tomatisa + 1 badanie
- 5 zajęć z psychologiem (1 z wczesnego wspomagania, reszta dokupowana)
- 4 zajęcia z SI z wczesnego wspomagania
- 4 zajęcia z dogoterapii (w tym jedne grupowe)
- 4 zajęcia z pedagogiem w KTA
- 3 zajęcia z logopedą z wczesnego wspomagania
- 3 zajęcia grupowe z art-terapii w KTA
- 3 zajęcia z muzykoterapii
- 3 zajęcia z hipoterapii (2 w Edu-Horse + 1 na turnusie)
- 2 zajęcia ok. 30 min. metodą Weroniki Sherborne na turnusie

- 1 zajęcia (30 min) relaksacyjne na turnusie
- 1 koncert (na turnusie)
- 1 wyjście do filharmonii z przedszkolem
- 1 zajęcia otwarte w przedszkolu
- 1 spotkanie w przyszłej szkole na Poleskiej
- 1 przedstawienie „Królewny Śnieżki”, w którym Jędrek był aktorem a nie tylko widzem

+ przedszkole.
A jeszcze byliśmy 3 razy w gościach, co nasza „przyjaciółka Jendryk” bardzo lubi:)